🐽 Czy W Albanii Są Komary

Konopie indyjskie są w Albanii nielegalne, a w kraju obowiązują jedne z najsurowszych przepisów antykonopnych. Co zaskakujące, Albania jest jednym z największych producentów marihuany w Europie. O Albanii Albania to kraj położony w Europie Południowo-Wschodniej na Półwyspie Bałkańskim. Graniczy z kilkoma krajami, w tym z Czarnogórą na północnym zachodzie, Kosowem na […] Poniedziałek Czwartek Niedziela. Cena €40.00. Kaki Tours to polsko-albańskie biuro podróży organizujące wycieczki podczas których poznasz Albanię i albańskie życie od strony lokalnych mieszkańców. Nasze wycieczki prowadzone są wyłącznie przez certyfikowanych albańskich przewodników, mówiących biegle w języku polskim. olejek waniliowy, olejek rozmarynowy, olejek cedrowy, olejek bergamotowy, olejek cynamonowy, olejek bazyliowy. Co odstrasza komary? Preparaty, dźwięki, rośliny i inne sposoby na komary. Ich zaletą jest fakt, że ten domowy sposób na komary jest bezpieczny dla ludzi, a w dodatku zostawia na skórze przyjemny zapach. W biurach podróży dostępne są wycieczki samolotowe, ale również z dojazdem własnym. W tej wersji dostępne są hotele zarówno 3-gwiazdkowe, jak i 5-gwiazdkowe, z dwoma posiłkami dziennie czy w formule all inclusive. Zobacz propozycje wakacji w Albanii z dojazdem własnym. Komary co prawda potrafią być naprawdę bardzo upierdliwe, ale znacznie bardziej niebezpiecznym problemem Korfu są osy! Te dopiero potrafią tu narozrabiać. Osy na Korfu pojawiają się od drugiej połowy sierpnia i mocno utrudniają nam życie mniej więcej do połowy września. W Albanii grudzień nazywany jest “miesiącem świątecznym”. Wiele osób dziwi się, że w kraju, gdzie teoretycznie dominuje islam świętuje się w miesiącu, kojarzonym z chrześcijańską tradycją. Zwykle zapominamy o kilku kwestiach. Najważniejsze do uzmysłowienia jest to, że koncepcja religii i wiary w Albanii jest absolutnie Gdzie można spotkać rekiny? Rekiny występują w wodach słonych, morzach tropikalnych, a także w wodach arktycznych. Nie wszystkie są niebezpieczne dla człowieka, udało się jednak zidentyfikować te gatunki, które mogą zaatakować bez sprowokowania. Takim gatunkiem jest np. żarłacz biały, żarłacz tygrysi czy żarłacz tępogłowy. W Albanii użytkowanie kart płatniczych staje się coraz bardziej popularne, szczególnie w większych ośrodkach turystycznych. Niemniej jednak, nie wszędzie karty są akceptowane, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach czy na rynkach. Warto mieć zawsze przy sobie gotówkę jako zabezpieczenie. FAQs – Najczęściej zadawane pytania Północna część Albanii nie jest tak obfita w piękne plaże, aczkolwiek dwie z nich zasługują na wyróżnienie. Plaże Hamallaj i Lalez; Dwie plaże, które tak naprawdę łączą się w jedną, długą i piaszczystą. Znajdują się na północ od Durres. Są zdecydowanie spokojniejsze i mniej zatłoczona, niż w samym mieście. Co warto zobaczyć w Albanii: Błękitne Oko w Parku Narodowym Thethit. Błękitne Oko (Syri i Kalter) to jedna z bardzo ważnych przyrodniczych atrakcji turystycznych Albanii, która w dodatku znajduje się nieopodal popularnego kurortu Saranda. Zlokalizowane jest na terenie wspaniałego Parku Narodowego Thethit. Do najchętniej odwiedzanych miejscowości nad Morzem Jońskim w Albanii należą: Dhërmi, Saranda, Himarë, Lukowa, Borsch i Qeparo. Spełnią one oczekiwania nawet najbardziej wymagających turystów i doskonale nadają się na wakacyjny wyjazd w poszukiwaniu słońca. To według nas największe atrakcje turystyczne Albanii. Albania, Republika Albanii ( alb. Shqipëria, Republika e Shqipërise) – państwo w południowo-wschodniej Europie na Półwyspie Bałkańskim. Albania na zachodzie ma dostęp do Morza Adriatyckiego, a na południowym zachodzie do Morza Jońskiego . Od Włoch oddziela ją Cieśnina Otranto o szerokości ok. 72 km. Łączna długość granic JIPt11E. Polacy pokochali Albanię. To jedno z najczęściej wybieranych przez nas miejsc na wypoczynek w ostatnich latach. Piękne widoki, urokliwe piaszczyste lub kamieniste plaże, doskonała kuchnia i wino oraz gościnność Albańczyków zachęcają spędzenia urlopu na południu Bałkanów. To, co zachęca Polaków do wypoczynku w tej części świata, to bardzo atrakcyjne albańskie ceny. Zobacz, co zabrać do Albanii na letni wyjazd. Sprawdź nasze check listy, które pomogą Ci się sprytnie spakować. Planujesz wyjazd do Albanii? Zapamiętaj poniższe informacje! Czy wiesz, że Albania posiada aż 362 km linii brzegowej? Od północy kraj ten graniczy z Morzem Adriatyckim, a od Południa z Morzem Jońskim. Położona na południowym brzegu Europy Albania jest krajem górzystym – w 75% jej powierzchnię zajmują Góry Dynarskie. Turyści, którzy chcą spędzić wakacje na wybrzeżu, mają do wyboru 3 regiony: na północy kraju, na wybrzeżu Adriatyku (np. Durres, Spille, Golem lub Shengjin), na południowym zachodzie, plaże na styku Adriatyku i Morza Jońskiego (np. Borsh, Vlora, Radhime) lub na południu – wypoczynek nad Morzem Jońskim (np. Saranda lub Ksamil). Albania to kraj, w którym na pewno będą mieli co robić miłośnicy zwiedzania – kraj ten ma bogatą historię, a niektóre zabytki pochodzą jeszcze z czasów imperium rzymskiego, np. amfiteatr w Durres. Wyjazd do Albanii to doskonała opcja wakacyjna dla rodzin z małymi dziećmi. Piaszczyste plaże i ciepłe morze to wprost idealne rozwiązanie dla młodych rodziców. Corocznie rzesze turystów przyciąga nieskalana działalnością człowieka przyroda południowych Bałkanów, wyśmienite jedzenie i wino, przyjazna atmosfera i gościnność Albańczyków, a przede wszystkim… ceny! Wakacje w Albanii niejednokrotnie opłacają się bardziej niż pobyt nad naszym rodzimym Bałtykiem. Jaką pogodę oferuje Ci Albania? Wakacje 2021 planuj nie później niż do połowy września. Na południu Bałkanów panuje klimat śródziemnomorski, porównywalny do tego panującego w Grecji czy we Włoszech. W lecie temperatura może sięgać nawet 40 stopni C (średnia temperatura powietrza to 30 stopni C). Lekka bryza morska sprawia, że wakacje na wybrzeżu Albanii są bardzo przyjemne. Przeczytaj także: Weekend nad jeziorem? Radzimy, co zabrać na Mazury Co warto wiedzieć o kulturze Albanii? Państwo to należy do bałkańskiego kręgu kulturowego. Dominującą religią jest islam (ponad 60% społeczeństwa), ale kraj ten uznaje się za różnorodny pod względem wyznaniowym, gdzie w pokojowy sposób współistnieją ze sobą muzułmanie, katolicy i prawosławni. Co ciekawe, za czasów komunizmu, a więc do lat 90., religia w Albanii była totalnie zakazana, a za narodowe wyznanie uznawano ateizm, co nie pozostało bez wpływu na zlaicyzowaną obyczajowość. Albańczycy są narodem bardzo gościnnym. Z otwartymi ramionami witają turystów i starają się zapewnić odwiedzającym jak najlepsze warunki. Mężczyźni wieczorami spotykają się w miejscowych knajpach, aby przy winie i papierosach pograć w karty i porozmawiać. Jakie restrykcje pandemiczne wprowadziła Albania? Wakacje 2021 w tym kraju nie zostały odwołane. Na chwilę obecną, według informacji przedstawianych przez polski MSZ, Polacy nie muszą odbywać kwarantanny po przyjeździe do Albanii. Nie są także wymagane testy na COVID. Trzeba jednak wiedzieć, że władze albańskie wprowadziły godzinę policyjną, która od 1 lipca obowiązuje od północy do godziny 6:00 rano. Maski ochronne są wymagane tylko w pomieszczeniach oraz w transporcie publicznym. W razie zakażenia i pojawienia się objawów warto wiedzieć, że Polska posiada umowę z Albanią, dzięki której opieka zdrowotna dla Polaków jest bezpłatna. Co zabrać do Albanii? Bądź gotowy na każdą okoliczność! Postanowione! W tym roku celem podróży jest Albania! Jak się ubrać podróżując po Bałkanach? Wiele zależy od okoliczności, w jakich się znajdziesz, oraz tego, co planujesz robić podczas pobytu. 1. Na wybrzeżu Adriatyku i Morza Jońskiego Podczas plażowania w Albanii zdecydowanie przydadzą Ci się kąpielówki. Najwygodniej będzie Ci w szortach lub nieco dłuższych spodenkach kąpielowych. Weź ze sobą japonki lub inne klapki. Wybrzeże, zwłaszcza adriatyckie, jest piaszczyste. Nie musisz więc martwić się, że pokaleczysz stopy o ostre kamienie w wodzie. Na południu Albanii (na południe od Vlory) natomiast plaże są bardziej kamieniste. Tu buty do wody są wręcz koniecznością. Uważaj także na jeżowce! Nastąpnięcie na to morskie żyjątko może skończyć wizytą w szpitalu. Albania ma także piękny podwodny świat. Warto więc wyposażyć się w sprzęt do snurkowania lub nurkowania, takie jak płetwy, rurka i gogle. 2. Zwiedzanie meczetów w Albanii Jeżeli wybierasz się na zwiedzanie miasta, zwłaszcza zabytków kultury sakralnej, pamiętaj o odpowiednim stroju. Mężczyźni wchodzący do meczetu powinni mieć zasłonięte kolana oraz przedramiona. Dlatego najlepszym wyborem będą długie spodnie (w upalny dzień sprawdzą się luźne lniane joggersy) oraz koszula z długim rękawem, który zawsze możesz łatwo podwinąć ponad łokieć. Przy zwiedzaniu meczetu konieczne jest ściągnięcie butów przed wejściem. Na spacery po mieście wybierz wygodne obuwie sportowe. W lecie niezbędne są skarpetki stopki, które ładnie wyglądają tak do krótkich, jak i długich spodni. Na przechadzce po albańskich uliczkach sprawdzą się także przewiewne i miękkie mokasyny. 3. Wieczorne biesiadowanie Choć w dzień temperatury mogą sięgać nawet 40 stopni, nocami nie raz przydać może Ci się coś z dłuższym rękawem. Warto więc zabrać ze sobą na wyjazd kurtkę jeansową, bluzę z kapturem lub sportową marynarkę. Dobrym pomysłem jest też zabranie bluzki z długim rękawem. Jak ubrać się do lokalnego baru czy restauracji? Najlepszym połączeniem będzie casualowa koszula rozpięta pod szyją na 2 lub 3 guziki oraz spodnie typu chino. Włóż także buty z zakrytymi palcami. Sandały sprawdzą się głównie na plaży. Jakie ciuchy do Albanii musisz ze sobą zabrać? Niezbędna lista rzeczy dla mężczyzny A teraz przejdźmy do konkretów. Co zabrać do Albanii? Oto przydatna check lista, z którą możesz zacząć pakować walizkę na wakacje tego lata. Jakie ciuchy do Albanii warto ze sobą wziąć? T-shirty – weź ich ze sobą tyle, na ile dni jedziesz oraz jedną na zapas, Bluzkę z długim rękawem, Casualową koszulę – najlepiej lnianą Bluzę z kapturem lub kurtkę jeansową, Spodnie typu chino lub wygodne jeansy – przy dużych upałach sprawdzą się naturalne, przewiewne tkaniny, Spodnie dresowe – sprawdzą się zwłaszcza w czasie podróży, Spodenki do kolan – najlepiej 2 lub 3 pary, Bieliznę na każdy dzień, Skarpetki stopki, Mokasyny, sandały/ klapki i buty sportowe – te 3 pary to podstawa! Sprawdź również: Koszule letnie – męskie stylizacje na każdą okazję od Lancerto Albania – co zabrać poza ubraniami? Przydatne akcesoria i dokumenty W lecie niezbędne w Albanii będą następujące rzeczy: Czapka z daszkiem lub kapelusz – nakrycie głowy ochroni Cię przed udarem, Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV, Kremy z filtrami UV, Środki na komary i kleszcze, Leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe oraz na biegunkę (zwłaszcza te ostatnie przydadzą się, jeżeli napijesz się wody z kranu), Balsam lub żel na oparzenia słoneczne, Plastry opatrunkowe, Maski ochronne – wciąż obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa w pomieszczeniach i środkach komunikacji, Power bank i ładowarki do telefonów czy tabletu, Zestaw do snurkowania/nurkowania, Buty do wody, Rozmówki polsko-albańskie − albański nie jest językiem słowiańskim, dlatego trudno porozumieć się tu na zasadzie skojarzeń. Co więcej, Albańczycy nie mówią zbyt dobrze po angielsku. Dlatego rozmówki czy ściągnięta aplikacja offline z translatorem mogą uratować Cię z niejednej opresji. Nie zapomnij także zapakować swoich przyborów toaletowych. Jeżeli jedziesz do hotelu, upewnij się, że zapewnia on ręczniki, szampon czy żel pod prysznic. W przeciwnym wypadku warto to ze sobą zabrać. Czy do Albanii potrzebny jest paszport? Polacy wjadą do Albanii bez paszportu, na dowód osobisty. Jednak wiele osób poleca mieć ze sobą ten dokument − może okazać się pomocny np. przy nieplanowanej wizycie w szpitalu. Weź też ze sobą zaświadczenie o szczepieniu przecie COVID-19, jeśli takie posiadasz. A co z walutą? W Albanii nie będziesz mieć raczej problemów z zapłaceniem kartą − turyści zapewniają, że w ośrodkach wypoczynkowych jest coraz więcej bankomatów. Warto jednak mieć na wszelki wypadek ze sobą uniwersalną walutę euro. To z kolei bez problemu wymienisz po korzystnym kursie na walutę lokalną, czyli lek albański (ALL). Spędź wymarzone wakacje w Krainie Orłów! Albania to przepiękny kraj, o bogatej kulturze i oszałamiającej przyrodzie. Dlatego coraz więcej turystów wybiera ten kierunek na wakacje. Wybierz się na wyjazd do Albanii i poznawaj jedno z najciekawszych państw Bałkanów! Smakuj wyborne lokalne potrawy, rozkoszuj się winem i niezwykle ciepłą, gościnną atmosferom. Na wybrzeżach adriatyckim i jońskim wypoczniesz jak na egzotycznych wyspach, a pobyt nie zrujnuje Twojego portfela. Wyjeżdżając na wakacje chcemy odpocząć, odwiedzić nowe miejsca, poznać nowe smaki. Nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć i z pewnością spotkamy się z rzeczami, sytuacjami, które nas zaskoczą. My spędziliśmy cudowne wakacje w Albanii, ale nie obyło się bez niespodzianek. Dziś dowiecie się co mnie zaskoczyło w Albanii. Część rzeczy zaskoczyła mnie jeszcze przed wyjazdem, kiedy zbierałam trochę informacji o miejscu do którego się wybieraliśmy, inne zaobserwowałam dopiero na miejscu. 1. Słona woda pod prysznicem To było spore zaskoczenie, mimo że wiedziałam o tym już przed wyjazdem od przyjaciół, którzy byli tam rok temu. Chociaż akurat pod prysznicem nie było to aż tak uciążliwe. Dziwnie się czułam myjąc się słoną wodą. Ale najgorzej było umyć zęby. Usta trzeba było płukać kupioną wodą butelkowaną. Na początku kilka razy się pomyliłam, ale smak tej wody szybko nauczył mnie trzymać butelkę wody mineralnej koło umywalki. 2. Kiepska obsługa klienta Nikt w hotelu zbytnio się nie przejmował tym, że spłuczka nie do końca dobrze działa, czy że klimatyzacja komuś szwankuje. W restauracjach też czasem kilkanaście minut trzeba było czekać, aż ktoś poda menu, mimo że wcale nie było tłoku. Poza tym Albańczycy też kiepsko mówią po angielsku, co dość utrudnia kontakt, wszystkiego dopiero się uczą. Ale są bardzo przyjaźnie nastawieni i sympatyczni, więc można im to wybaczyć. 3. Śmieci Stosy śmieci to codzienny widok na ulicach Albanii. Pełno jest dzikich wysypisk śmieci, przepełnionych koszy na śmieci. Były miejsca gdzie śmieci pływały w morzu, plaże pod koniec dnia też były zaśmiecone, ale akurat plaże były codziennie sprzątane. 4. Cisza nocna Po jest cisza nocna, której Albańczycy rzeczywiście przestrzegają. W klubach sciszana jest muzyka, wiele restauracji jest już wtedy nieczynnych. Oczywiście znajdą się też miejsca otwarte dłużej, ale z pewnością nocą Saranda nie wygląda jak Kraków. 5. Kierowcy Generalnie jeżdżą jak chcą. Będąc w Albanii mamy wrażenie, że żadne przepisy ruchu drogowego nie obowiązują. Na skrzyżowaniach panuje zasada: kto pierwszy ten lepszy. Auta zatrzymują się dosłownie gdzie chcą, nawet jeśli uniemożliwiają przejazd innym. Co chwilę ktoś na kogoś trąbi, żeby jechał szybciej, żeby dał się wyprzedzić, żeby przestał rozmawiać z kolegą. Dzieci podróżują bez fotelików, na kolanach u rodziców, czasem nawet na kolanach u kierowcy. Policji na drogach jest sporo, ale co najwyżej dadzą upomnienie. Drogi też są w kiepskim stanie, wąskie, kręte, dziurawe. Zdarza się, że asfaltowa droga nagle się urywa, przez kilka metrów jest drogą polną, a potem znów asfalt lub żwirek. 6. Zwierzęta Dodatkowo podróżowanie po Albanii utrudniają zwierzęta, które pojawiają się nagle na drodze i oczywiście mają pierwszeństwo. Krowy, kozy, owce, osiołki. Spacerują swoimi drogami z opiekunem lub bez. Dodatkowo krowy szukają pożywienia na śmietnikach. 7. Bilety na autobus Często przemieszczaliśmy autobusem się między Sarandą a Ksamilem. Na próżno szukać tam automatów z biletami lub kiosku. W autobusie jest osoba, która zbiera opłatę za przejazd. Cena biletu pozostaje tajemnicą, aż do pierwszego przejazdu. Oczywiście nie dostaniemy żadnego biletu do ręki czy też potwierdzenia zakupu. 8. Papier toaletowy do kosza Po skorzystaniu z toalety papier toaletowy wyrzucamy do kosza, a nie tak jak u nas do muszli klozetowej. Ich kanalizacja nie jest przystosowana do przyjmowania papieru toaletowego, wrzucanie go do muszli grozi zapchaniem. 9. Bunkry W czasach komunistycznych a Albanii powstało kilkaset tysięcy bunkrów i można je spotkać dosłownie wszędzie. Zarówno w miejscach bardziej oddalonych, na łąkach jak i w centrum miasta. Wyglądają jak betonowe iglo. 10. Kamieniste plaże Jeśli jadąc do Albanii spodziewamy się złotego piasku to zaskoczenie będzie ogromne, bo w najlepszym wypadku będzie to żwirek, w najgorszym kamienie po których absolutnie nie da się spacerować boso. W japonkach też nie jest najwygodniej. Co Was zaskoczyło najbardziej? Autor: Justyna Skowera Albania stała się nowym turystycznym hitem. Wiele osób planujących wyjazd do Albanii zastanawia się w jakim języku mówią w Albanii. W jakim języku dogadamy się w Albanii? Czy w Albanii mówią po angielsku? Jak się porozumiewać w Albanii? Sprawdźmy to! Jeśli planujecie wyjazd do Albanii i zastanawiacie się jak jest język w Albanii to odpowiedź brzmi oczywiście: albański. Językiem urzędowym w Albanii jest język albański, którym porozumiewa się większość mieszkańców. Albański ma dwa dialekty: używany na południu dialekt toskijski oraz na północy gegijski. Na szczęście w Albanii bardzo wiele osób zna inne języki. Jakimi językami da się porozumiewać w Albanii? Według badań przeprowadzanych przez Eurostat w 2016 roku blisko 40% Albańczyków w wieku między 25 a 64 rokiem życia zna przynajmniej jeden język obcy. Jakie to języki? Czy w Albanii dogadamy się po angielsku? Aż 40% Albańczyków deklaruje znajomość angielskiego. Z jej stopniem bywa różnie, ale jeśli udajecie się do dobrego hotelu, dobrego sklepu czy dobrej restauracji to rozmowy po angielski nie będą problemem. W Albanii popularne są jeszcze dwa inne języki. Wśród popularnych języków, którymi władają w Albanii jest język włoski. Albania przez długi czas była pod protektoratem włoskim i jego znajomość wciąż jest bardzo powszechna. Drugim dość często spotykanym językiem jest język grecki, który jest popularny ze względu na dużą mniejszość grecką w Albanii. Podsumowanie: język urzędowy w Albanii to język albański ale w turystycznych regionach i lepszych miejscówkach bez problemu uda nam się porozumieć w Albanii po angielsku. Polecamy również: Jakie pieniądze są w Albanii? Waluta w Albanii. Jakie pieniądze zabrać Co warto kupić w Albanii? Co przywieźć? Top 7+ pamiątki i zakupy Czy Albania jest w Strefie Schengen? Sprawdzamy! Warto przeczytać również: Albania – co warto wiedzieć przed podróżą Geografia Albania to kraj położony na Półwyspie Bałkańskim w południowo-wschodniej Europie z linią brzegową biegnącą wzdłuż Morza Adriatyckiego na zachodzie i Morza Jońskiego na południowym zachodzie. Graniczy z Czarnogórą na północy, Serbią na północnym wschodzie, Macedonią na wschodzie i Grecją na południowym wschodzie. Dzieli również granice morskie z Chorwacją i Włochami. Cały kraj z powierzchnią 28 748 km², jest nieco mniejszy niż Belgia. Populacja Albanii wynosi 3 038 594 mieszkańców (dane z 2016 r.). Stolicą i największym miastem jest Tirana. Albania, podobnie jak sąsiadujące i zamieszkane głównie przez Albańczyków Kosowo, ma większość muzułmańską stanowiącą ok. 60% populacji, będącą dziedzictwem kilkusetletniego władania rządów osmańskich, pozostałe spore grupy religijne stanowią prawosławni (17%) i katolicy (13%). Pomimo niewielkich rozmiarów, Albania jest zdominowana przez tereny górskie lub wyżynne, z szeroką gamą naturalnych elementów, w tym dolin, równin, kanionów i jaskiń. Topograficznie góry biegną wzdłuż całego kraju z północy na południe. Niewielką powierzchnię kraju stanowią niziny położone nad Adriatykiem i doliny większych rzek: Drin, Wjosa czy Seman. Na granicach znajdują się trzy duże jeziora: Szkoderskie, Ochrydzkie i Prespa. Z uwagi na dość zróżnicowaną topografię niewielka Albania obejmuje szeroki wachlarz warunków klimatycznych, chociaż w większości kraju panuje klimat śródziemnomorski, charakteryzujący się łagodnymi zimami i gorącym, suchym latem. Występuje tu pięć głównych podtypów klimatycznych, w tym śródziemnomorski, subtropikalny, oceaniczny, kontynentalny i subarktyczny. Znaczne różnice w klimacie mogą występować pomiędzy północą a południem oraz pomiędzy zachodem i wschodem. Ogólnie rzecz biorąc, północne części kraju charakteryzują się mroźnymi zimami i chłodnymi latami, podczas gdy części południowe mają przeważnie łagodne i wilgotne zimy oraz bardzo gorące i suche lata. Klimat na nizinach jest typowo śródziemnomorski, podczas gdy w głębi lądu jest kontynentalny. Najcieplejsze rejony to niziny znajdujące się na wybrzeżu Morza Adriatyckiego i Morza Jońskiego, z kolei regiony najzimniejsze znajdują się w północnej i wschodniej części w głębi kraju. Kuchnia Kuchnię albańską zalicza się do kuchni śródziemnomorskich, w których duże znaczenie mają takie składniki, jak oliwa z oliwek, świeże owoce i warzywa, a także ryby i owoce morza. Tradycje kulinarne Albańczyków są zróżnicowane ze względu na czynniki środowiskowe, które – mimo, że różne w poszczególnych regionach – sprzyjają uprawom rozmaitych ziół, warzyw i owoców. Wyśmienita oliwa z oliwek jest najstarszym i powszechnie tu używanym tłuszczem roślinnym, który na tych ziemiach był wytwarzany od czasów starożytnych, szczególnie wzdłuż wybrzeża. Można powiedzieć, że albańska sztuka kulinarna, mimo kilku znaczących różnic, jest w zasadzie podobna do kuchni większości pozostałych krajów bałkańskich. Odnaleźć tu można wyraźne wpływy kuchni greckiej i tureckiej, ale także włoskiej. W daniach wykorzystuje się przede wszystkim sezonowe i lokalnie dostępne produktu, co sprawia, że albańskie jedzenie jest nie tylko smaczne, ale również zdrowe. Historia Terytorium dzisiejszej Albanii wchodziło początkowo w skład Cesarstwa Bizantyńskiego. Na przełomie VI i VII wieku napłynęły tu pierwsze plemiona słowiańskie. W okresie IX-XI wieku tereny Albanii stanowiły część carstwa Bułgarii. Pierwsze państwo albańskie postało w XXII w., ale w XIV w. zostało podbite przez Serbów. W pierwszej połowie XV w. Albanię zajęli Turcy i stała się częścią Imperium Osmańskiego aż do uzyskania niepodległości w 1912 r. Po II wojnie światowej Albania pod przywództwem Envera Hodża stała się stalinowskim reżimem. Komuniści utracili władzę w 1992 r. na rzecz Demokratycznej Partii Albanii, co pozwoliło rozpocząć proces naprawy gospodarczej państwa. Jednakże transformacja okazała się trudna, ponieważ kolejne rządy musiały uporać się z wysokim bezrobociem, zrujnowaną infrastrukturą, przestępczością i przeciwnikami politycznymi, którym zmiany ustroju nie były na rękę. Sytuacja gospodarcza i polityczna Albanii zaczęła się stabilizować na początku XXI w. Kolejnym ważnym krokiem na drodze demokratycznego rozwoju było przystąpienie Albanii do NATO w kwietniu 2009 r. Obecnie Albania jest potencjalnym kandydatem do przystąpienia do Unii Europejskiej. Aktywny wypoczynek W górzystym kraju o długiej linii brzegowej główne atrakcje są dość oczywiste: jest tu wiele uroczych miejsc do pływania wzdłuż wybrzeża Morza Jońskiego, świetne trasy wspinaczkowe i łatwo dostępne trasy turystyczne w Parku Narodowym Dajti. Liczne parki narodowe rozciągają się od lagun na wybrzeżu Adriatyku do Alp Dynarskich i podmokłych terenów w pobliżu Jeziora Prespa. Najwyższym szczytem jest Korab (2 764 m w masywie którego łączą się granice Albanii, Kosowa i Macedonii. Piękne klify na Przełęczy Llogara, pomiędzy Adriatykiem a wybrzeżem Morza Jońskiego, są uznawane na całym świecie za jedno z najlepszych miejsc na Bałkanach do uprawiania paralotniarstwa. W Albanii dostępny jest również szereg innych zajęć na świeżym powietrzu, takich jak turystyka piesza, trekking, wspinaczka górska, kolarstwo górskie, obserwowanie ptaków, wędkarstwo, jazda konna, narciarstwo i zimowe wspinaczki. Miłośnicy adrenaliny będą w swoim żywiole podczas spływu kajakiem, canoe lub tratwą po jednej z wielu rzek, które przecinają kraj płynąc z gór ku morzu. Tajemnicze podziemne groty i jaskinie są prawdziwym rajem zarówno dla zawodowych, jak i amatorskich speleologów. Urwiste, pokryte śniegiem alpejskie szczyty, bujne zielone doliny, iskrzące się jeziora, mokradła pełne dzikich zwierząt, tradycyjne wioski i urozmaicone wybrzeże obejmujące dwa morza – Adriatyckie i Jońskie – to wszystko sprawia, że Albania ma wszystkie składniki niezbędne do rozwoju turystyki. Albania, do której dojechaliśmy autostopem z Wrocławia, miała być dzikim, niecywilizowanym krajem, po którym nie da się przejechać nie urywając zawieszenia. Otaczać mieli mnie bandyci, złodzieje oraz... muzułmanie, którzy tylko czyhają na sposobność do zrobienia krzywdy "niewiernym". Wszystko to można oczywiście włożyć między bajki. Albania zaskoczyła mnie pozytywnie przynajmniej 6 rzeczami. Żaden ze stereotypów nie znalazł szczęśliwie potwierdzenia w rzeczywistości. Albania, jak to bywa w życiu, zaskoczyła mnie pod wieloma względami - zarówno pozytywnie, jak i kraju mercedesów, bunkrów i niesamowitego upału wracałem ostatecznie bardzo tak pozytywnie zaskoczyło mnie w Albanii?Czym zaskakuje Albania?Tydzień spędzony w Albanii pozwolił mi zbudować pierwsze wrażenie na temat tego kraju, które trzeba będzie zweryfikować podczas kolejnych że unikanie turystycznych kurortów i wielkich hoteli pozwoliło mi poznać tę albańską twarz, która nie działa na pokaz, aby zmaksymalizować generowany przez turystę przychód. Mam nadzieję, że dane mi było poznać esencję albańskiego społeczeństwa, które na pierwszy rzut oka jest niesamowicie bliskie Polakom.#1 Życzliwość i otwartość mieszkańcówOtwartość i życzliwość Albańczyków to absolutny hit mojego pobytu w tym mnie to tym szczególniej, że przed wyjazdem każdy usiłował przekonać mnie, że Albania to niebezpieczne miejsce pełne ludzi ze złymi zamiarami. Na każdym kroku spotykaliśmy się z życzliwością, której pozazdrościć Albańczykom mogą mieszkańcy bogatszych i rzekomo bardziej rozwiniętych miałem w żadnym przypadku wrażenia, że ktoś uśmiecha się do mnie dlatego, że jestem potencjalnym klientem jego restauracji, lodziarni czy mikrobusika. Szczerości trudno nie od początku naszej przygody z Albanią dostarczano mi coraz więcej przykładów bezinteresownej kierowca, który przejechał z nami pół EuropyAlbański kierowca, z którym przejechaliśmy 1000 km z granicy austriacko-słoweńskiej do centrum Tirany, przez całą drogą opowiadał nam o swoim mi wiele pomysłów na miejsca, które powinienem prędzej czy później odwiedzić, przy tym dużo i szczerze mówiąc o albańskich zaletach i przywarach. Po drodze mocno troszczył się o nas zapraszając, pomimo wyraźnego zakłopotania z naszej strony, na "kawę i ciastko" na stacjach benzynowych, które nieudanej próbie dostania się do naszego hotelu w Tiranie zaoferował się, że znajdzie nam coś innego i nas tam sprawiali na mnie wrażenie szczęśliwych dlatego, że turyścicwybrali właśnie ich porządku dziennym było zaczepianie nas na ulicy przez lokalsów chcących pomóc nam w nawigacji po baru w SzkodrzeWłaściciel baru w Szkodrze po mojej próbie zapłacenia rachunku stwierdził, że zaszczytem dla niego jest możliwość goszczenia backpackersów z dalekiej Polski i nie jesteśmy mu winni ani jednego nadzieję, że pocztówka z Wrocławia, którą od nas dostał, znalazła honorowe miejsce w jego całej wyprawy i jej główną reklamą jest gościnność dość ubogiej, albańskiej rodziny mieszkającej w okolicach Jeziora Szkoderskiego na przedmieściach udało nam się spędzić u nich cały wieczór i wyspać się w wygodnym łóżku?Nocleg u albańskiej rodzinyPo dotarciu do Szkodry nasz plan zakładał wejście na zamek Rozafa i późniejsze obozowanie nad Jeziorem drodze do miejsca planowanego noclegu trafiliśmy na starszego mężczyznę, który mieszanką albańskiego i migowego starał się zapytać nas, czy jesteśmy przygotowani do biwakowania. Nawet na dość odludnej dróżce, z której korzystaliśmy, znalazł się ktoś, komu przypadkowi przechodnie z plecakami nie byli dobrej nocy dostaliśmy dopiero po zapewnieniu pana, że mamy wszystko, co potrzebne do przetrwania. Noc zapowiadała się dość wietrznie, miejscówka była niezbyt atrakcyjna, a gleba na tyle twarda, że rozkładanie namiotu nad brzegiem jeziora było w końcu, że wrócimy do miasta i w nocy będziemy łapać stopa do w drodze powrotnej wpadliśmy na dwie zapracowane przy naprawie koła osoby - dobrze mówiącego po angielsku młodego mężczyznę i jego ojca, dopytującego nas wcześniej o odpowiednie wyposażenie biwakowe!Pierwsze o co zapytali to nasze plany na noc. Gdy tylko usłyszeli, że zrezygnowaliśmy z noclegu, dostaliśmy ofertę nie do odrzucenia. Mieliśmy zjeść kolację w ich domu i wyspać się, po czym rano ruszyć w dalszą drogę. Nie ma głupich, kto by nie skorzystał?Braliśmy udział w rodzinnej uczcie trwającej do późnej nocy, ucząc dzieci puszczania baniek mydlanych. Solidnie najedliśmy się figami z drzewa rosnącego w ogrodzie naszych gospodarzy. Jedyny mówiący po angielsku syn właścicieli domu opowiedział nam o albańskiej kulturze i zachowaniu przy wspólnych posiłków należy jeść do czasu, aż uczta się nie zakończy. Jeśli wcześniej odmówimy jedzenia znaczy to, że przestało nam smakować i jest to spore przewinienie w stosunku do pani domu. Podeszliśmy więc do zagadnienia taktycznie: jedliśmy powoli, ale bez kilka kieliszków domowej i mocnej raki i w końcu wyspaliśmy się jak królowie, w salonie ich skromnego, przytulnego wspomnienia z Albanii nie mogą być inne - to wspaniały, gościnny i otwarty naród, który przez lata żył w głębokiej izolacji państwa policyjnego, pod krwawą ręką dyktatora. Całkiem możliwe, że stąd wynika nasz skrzywiony odbiór tej stereotypów. W Albanii każdy stara się, aby obcokrajowiec nie czuł się w tym kraju nieswojo.#2 CenyNie spodziewałem się, że Albania będzie drogim krajem, szczególnie biorąc pod wskaźniki ekonomiczne statystykach widoczny jest pozytywny trend, tysiące ludzi żyje jednak poniżej granicy ubóstwa. Albańczycy bardzo powoli dostrzegają, że ich kraj staje się popularnym celem turystycznym i wzrost cen jest dostrzegalny, nadal jednak jest w rejonie Riwiery Albańskiej w południowej części kraju, między Vlorą a nadal jest najtańsza i najuboższa. Stołowanie się na mieście w głównych ośrodkach kraju jest tanie i "ofensywa pasztetowa" z Polski nie jest tu przynajmniej w dużych miastach, jest na wysokim poziomie, więc stołować możemy się bez obaw o późniejsze obiad w dobrej restauracji zapłacimy średnio od 500 do 1500 leków (15-45 zł). Ja potrafiłem solidnie najeść się za ok. 800 leków (24 zł).Albania jest krajem miłośników kawy - espresso czy cappuccino można tu wypić na każdym kroku, za każdorazowo podawana jest ze szklanką zimnej wody. Wizyta w modnej kawiarni w Tiranie nie kosztowała mnie więcej niż 150-200 leków (4,5-6 zł).Kupowanie codziennych produktów wygląda trochę inaczej niż moglibyśmy być kraju brakuje większych sklepów, które znamy z Polski. Handel opiera się na średnich i małych, rodzinnych działalnościach, zazwyczaj bardzo ubogo zaopatrzonych. Asortyment pomimo niewielkiego wyboru utrzymuje niskie z punktu widzenia mieszkańca Unii Europejskiej pod względem cen hosteli, hoteli i apartamentów nie mamy się czego z tarasem, na 10. piętrze wieżowca w centrum Tirany kosztował nas 25€ za dwie osoby. Można taniej - miejsce w wieloosobowym pokoju w hostelu to koszt 6-10€. Z rezerwacjami dobrze radzi sobie większość ciekawych obiektów da się tam transportu wewnątrz miast są nieznacznie zróżnicowane. W Tiranie bilet jednorazowy kosztuje 40 leków (1,2 zł), we Vlorze tylko 30 leków (0,9 zł). Przemieszczenie się między miastami zależy od właściciela danego autobusu lub mikrobusika. Odcinek Tirana - Vlorë (przez Durrës) liczący 155 km przejedziemy za 500-600 leków (15-18 zł).#3 Lokalna gastronomiaAlbańczycy to nacja bałkańska. Mieszkańcy tych upalnych regionów nie są na świeżym powietrzu, unikając czasu, w którym w ciągu dnia jest najgoręcej. Między 12 a 16-17 ulice totalnie pustoszeją. Nieco przerażeni spacerowaliśmy wtedy po opustoszałej Vlorze i tym czasem mieszkańcy przesiadują w tanich, miejscowych barach przy filiżance espresso i lokalnych przekąskach, przy okazji paląc niewyobrażalne liczby papierosów. Metafora Albańczyka to dla mnie osoba z papierosem w jednej i filiżanką kawy w drugiej ten dość ubogi naród może sobie pozwolić na "jedzenie na mieście"?Decyduje o tym przede wszystkim czynnik kulturowy, który nakazuje Albańczykom spędzacie czasu razem - najczęściej poza domem, korzystając z łaskawego położenia czy restauracja w Albanii to niekonieczne towar eksportowy, stworzony dla zagranicznych turystów. Im więcej lokalsów w danym miejscu, tym lepiej. Mamy wtedy gwarancję dobrej jakości i dostajemy okazję do integracji z mieszkańcami z okolicy.#4 Poczucie narodowościAlbańczycy to dumny naród. Nigdy nieoszczędzani przez bieg historii wyrobili w sobie duże poczucie narodowości, miłość do ojczyzny, symboli i bohaterów duży szacunek, wyrazista flaga Albanii powiewa nie tylko nad budynkami państwowymi. Można ją znaleźć na sklepach, barach, a nawet na przydrożnych straganach ze świeżymi owocami i bohaterem narodowym kraju jest Skanderbeg (alb. Gjergj Kastrioti Skënderbeu, pol. Jerzy Kastriota) - oficer, który walczył w armii tureckiej z tak dużymi sukcesami, że dorobił się w niej stopnia pogarszającą się sytuację swoich rodaków, zmienił stronę i zaczął walczyć przeciwko Imperium Osmańskiemu. Dzięki jego geniuszowi wojskowemu prowadzona aż do śmierci obrona kraju przed najazdami Turków odniosła sukces. Skanderbegowi zawdzięcza się także obronę chrześcijaństwa przez zalewem kraju przez turecki że większość Albańczyków wyznaje islam, to ponad 10% obywateli deklaruje się jako jest wyraźnie obecny w przestrzeni publicznej. Jego pomniki zdobią główne place wielu albańskich miast, w tym główny plac Tirany. Charakterystyczną czapkę bohatera można znaleźć nawet w logo sieci stacji benzynowych Albanii po II wojnie światowej są nie do fanatycznego dyktatora i skrajnego nacjonalisty Envera Hoxhy (pol. Hodży) odcisnęła wyraźne piętno na społeczeństwie. Jego czterdziestoletnie, niepodzielne rządy w Albanii (od 1945 do 1985 r.) doprowadziły do całkowitej izolacji zerwał stosunki najpierw z Jugosławią, później ze Związkiem Radzieckim i ostatecznie również z Chinami. Czując niesłabnące zagrożenie dla socjalistycznej Albanii ze strony "zachodnich mocarstw" przypieczętował politykę izolacji nakazem budowy setek tysięcy bunkrów, w których schronić mieli się jego zrównał wyznawanie religii z przestępstwem zagrożonym min. 3 latami więzienia. Stworzył również, na mocy dekretu, pierwsze na świecie w pełnie ateistyczne państwo. Odwiedziliśmy jeden z bunkrów, w samym sercu 2 został zaadaptowany na muzeum upamiętniające terror Hodży, przynajmniej na mnie zrobił piorunujące i zarazem przygnębiające którzy przez setki lat znajdowali się stale pod czyjąś twardą ręką, teraz starają się oddychać pełną piersią. Są niesamowicie dumni ze swojej narodowości i dorobku. Nasze narody mają pod tym względem wiele wspólnego.#5 Piękno przyrodyAlbania, dzięki świetnemu pod względem walorów przyrodniczych położeniu na mapie Europy, zachwyca kraju, położony nad wybrzeżem Morza Adriatyckiego i Morza Jońskiego, gwarantuje dostęp do piaszczystych i kamienistych dalej na południe wybrzeża, tym walory przyrodnicze rosną tak, aby w okolicach Sarandy osiągnąć swoją rozpoznawalna i doceniana przez turystów Riwiera Albańska ciągnąca się na południe od Vlory została już mocno skomercjalizowana i "przystosowana" do rosnącego ruchu do Albanii od razu napotkamy na jeden z najciekawszych walorów turystycznych północy kraju - szczęśliwe dla nas Jezioro Szkoderskie. Przez jego środek biegnie albańsko-czarnogórska granica państwowa, teraz już pozbawiona stałego nadzoru reżimu Hodży. Stąd już niedaleko do Gór Północnoalbańskich, zwanych także Przeklętymi. To bardzo popularny cel miłośników gór, którzy są gotowi do wędrówek bez szlaków turystycznych, przez dzikie i nieskalane cywilizacją górskie tu wiedzieć, że górskie wycieczki po Albanii nijak mają się do tego, do czego przyzwyczajają nas realia większości przypadków szlaki turystyczne nie istnieją, po górach wędruje się "na orientację", nie istnieją schroniska i jakakolwiek infrastruktura turystyczna. Na pewno sytuacja poprawia się z roku na rok, dzieje się to jednak bardzo powoli. Na razie można ciągle korzystać z ich pękają w szwach na temat atrakcji przyrodniczych Albanii. Dobrze jest zrobić chociaż podstawowy research przed przyjazdem do tego kraju. Lepiej się zwiedza, gdy wiemy, z czym "je się" dane z przewodnika Pascala po Albanii. Spełnił swoje zadanie i przy okazji był całkiem lekki - nie musiałem się zastanawiać czy nie będzie mi ciążył podczas wyjazdu.#6 Przychylność dla autostopowiczówOstatni punkt ma pewnie trochę mniejszy zasięg dla potencjalnych zainteresowanych, jednak dla nas miał bardzo duże znaczenia podczas podróżowania po do autostopowiczów bierze się pewnie wprost z punktu 1, w którym mówiłem o życzliwości i otwartości, może mieć jednak również inne podłoże. Jak szło nam stopowanie?Dla części Albańczyków zatrzymanie się i zabranie autostopowicza nie jest jednoznaczne z tym, że przejazd będzie się z przypadkiem, gdy kierowca przed wpuszczeniem nas do auta podał cenę przejazdu. Była ona relatywnie niska (2-3 razy mniejsza niż cena przejazdu busem), nie zdecydowaliśmy się głównie w przyczyn ideologicznych - chcieliśmy przez całą podróż korzystać tylko z uniknąć późniejszych nieporozumień warto jednak zapytać, czy przejazd będzie darmowy - my używaliśmy zwrotu "per te lira?", który oznacza "za darmo?".Stopem jechaliśmy z Vlory do Durrës, z Durrës do Szkodry i dalej do Czarnogóry. Kierowcy zatrzymywali się bardzo chętnie, po maksymalnie 10-15 minutach oczekiwania (zazwyczaj nie trwało to dłużej niż 5 min).Tirowcy nie widzieli żadnego problemu w zatrzymaniu się dla nas na środku drogi, blokując na kilka minut jakikolwiek ruch. Nalegali nawet, żebyśmy nie spieszyli się z wsiadaniem - bezpieczeństwo przede moim obawom Albańczycy dobrze wiedzą, co oznacza stanie przy drodze z kartką, machając ręką. Idea autostopu robi się tu coraz to szczęście, że każdy z kierowców podwiózł nas tam, gdzie chcieliśmy się dostać. Nie prosiliśmy o to - odpowiadaliśmy po prostu na pytanie o cel naszej kierowców po wysadzeniu nas z auta zawracało. Zapewne nadłożyli dla nas trochę drogi. Każdy dostawał od nas pamiątkową pocztówkę z Wrocławia, więc wszyscy rozstawali się z uśmiechami, pozdrawiając się i machając. Bardzo to poprawiało morale!Miałeś już okazję być w Albanii? Podzielasz moje zdanie na temat tego kraju? A może chciałbyś dowiedzieć się ciut więcej o podróży do Albanii? Śmiało zadawaj pytania w komentarzach.

czy w albanii są komary